Apecontrol – moja opinia

Dzisiaj będzie o kolejnym suplemencie diety wspomagającym odchudzanie, a mianowicie o Apecnotrol. To kolejna nowość firmy Olimp. Nowość, dzięki której zrzucimy nadmiar tkanki tłuszczowej i zmniejszymy apetyt na słodkie i słone przekąski... Czyli na to, co zazwyczaj rujnuje efekty naszej diety...Z poprzednich wpisów wiecie, że jestem wierną fanką preparatu African Mango. Dzięki niemu udało mi się schudnąć już 7 kilogramów! W związku z tym, że czekam na przesyłkę zawierającą kolejne opakowania.. postanowiłam wykorzystać ten czas i przetestować Apecontrol. Tak dla porównania... Może okaże się lepszym rozwiązaniem, a przede wszystkim tańszym? Apecontrol kosztuje niecałe 30 zł!!! A African Mango cztery razy tyle! Sprawdź, co z tego wyszło!

Apecontrol - działanie

Muszę Wam powiedzieć, że producent zastosował niezły trik psychologiczny... A mianowicie już samo opakowanie Apecontrol nawiązuje do odchudzania. Widzimy na nim czerwoną strzałkę, skierowaną ku dołowi... Z czym Wam się kojarzy? Bo mnie ze wskazówką wagi symbolizującą utratę kilogramów i z redukcją apetytu.. w sumie też. Dodatkowo pojawia się informacja, że w preparacie znajdziemy aż 5 składników aktywnych! Wow! Od razu pomyślałam o African Mango!!! W końcu tam jest tylko jedna substancja czynna!!!  Ale czy ilość oznacza zawsze jakość? Otóż niekoniecznie.

W jednej tabletce suplementu Apecontrol znajdziemy:

  • ekstrakt Garcinia 100mg w tym hydroksycytrynowy HCA (60%)60mg. Bardzo popularna substancja. Znajduje się w skłądzie większości preparatów odchudzających - począwszy od tych z dolnej, a skończywszy na  tych z górnej pułki. Zła wiadomość jest taka, że ten składnik zadziała tylko przy włączeniu aktywności fizycznej!! U leniuchów nie ma szans na powodzenie! A poza tym ekstrakt z Garicini działa tylko i wyłącznie w stężeniu 500mg!!!
  • ekstart guarany 100mg w tym kofeina (50%)50mg. Guarana daje niezłego kopa, takiego samego, jak kawa. Dawka 50mg odpowiada jednej filiżance espresso.
  • ekstrat z liści morwy białej 100mg. Nie wiem czy wiecie, ale morwa biała  stosowana jest  w leczeniu cukrzycy. Zmniejsza wchłanialność węglowodanów.
  • ekstrakt z liści gurmaru 80mg, w tym kwasy grymnemowe (25%)20mg. Brzmi tajemniczo, prawda? Liście gurmaru są stosowane przez Hinudsów, którzy nazywają je "zabójcami cukru". Regularnie żute powodują utratę słodkiego smaku, a więc zmniejszą apetyt na słodycze. Wszystko fajnie, tylko znowu pojawia się kwestia proporcji. Tutaj mamy zaledwie 20mg, a do skuteczności potrzeba dużo więcej, bo aż 400 mg! Czyli połknięcie dwóch kapsułek dziennie nie wystarczy!
  • chrom 60mg (150%). Chrom, czyli bardzo znany składnik... zwłaszcza dla osób będących na diecie. Pomóc nie pomoże, zaszkodzić też nie...

Apecontrol - moja opinia

Producent zaleca przyjmowanie od jednej do dwóch kapsułek dziennie, 30 minut przed posiłkiem. Tabletek nie można brać na noc! Apecontrol stosowałam przez miesiąc. Szczerze mówiąc, to nie liczyłam na jakieś spektakularne efekty... Skład jest dobry, ale nie ma odpowiednich proporcji.. które jak wiadomo grają kluczową rolę. Zresztą wiecie jak to jest.. Jak raz na rok pójdziemy na siłownię, to nie schudniemy.. ale jak będziemy chodzić trzy razy w tygodniu, to owszem. Jedyne co zaobserwowałam, to wzrost energii! Co nie jest zaskoczeniem... w końcu Apecontrol zawiera sporą dawkę guarany.
Zastanawia mnie jedno. Skoro producent reklamuje Apecontrol, jako preparat na redukcję apetytu, to dlaczego nie umieścił w składzie substancji aktywnej, zawierającej błonnik?! W końcu to właśnie błonnik doskonale wypełnia nasz żołądek! Sprawia, że jesteśmy bardziej syci, a w efekcie jemy mniej. Dodatkowo przyspiesza przemianę materii, więc chudniemy szybciej!

Tak, African Mango  jest droższe, ale na pewno jest skuteczne! Zresztą efekty mówią same za siebie. Owszem zawiera tylko wyciąg z pestek afrykańskiego mango Irvingia Gabonensis, ale za to o jakich właściwościach! Działa on na kilku frontach: wspomaga spalanie tłuszczu, oczyszcza organizm z toksyn, zmniejsza apetyt, polepsza trawienie, obniża poziom złego cholesterolu... A wszystko to dzięki wysokiej zawartości błonnika. Afrykańskie Mango zawiera aż 60g błonnika na 100g, a w jednej kapsułce znajdziemy aż 600 mg substancji czynnej!!


W każdym razie - nie żałuję, że kupiłam Apecontrol. Po raz kolejny przekonałam się, że nie warto ulegać reklamie i że ilość nie zawsze znaczy jakość... Zostaje przy tym, co dobre, sprawdzone i skuteczne, czyli przy African Mango.


   65 komentarzy


  1. ryjoskoczek
      13 marca 2017

    Trzeba mieć silną wolę i tyle, a nie jakieś tam tabletki… tak samo jest, jak rzuca się papierosy

  2. luśka
      13 marca 2017

    moim zdaniem Apecontrol nie działa. brałam to przez miesiąc i mój apetyt cały czas jest taki sam… nawet jak zjem większą porcję, to nie czuję bólu żołądka czy coś.. a chyba tak powinno być? Mniejszy apetyt, mniejszy żołądek

  3. nevereveragain
      13 marca 2017

    A moi zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest guma do żucia. Zawsze pomaga gdy ssie głód

    • izuekl98
        14 marca 2017

      Może i tak, ale spożyta w nadmiernych ilościach może doprowadzić do prawdziwych żołądkowych rewolucji.. Wzdęcia, biegunki.. to tylko niektóre z nich. Także trzeba uważać.

  4. Piramil77
      13 marca 2017

    Apecontrol poleciła mi pani z apteki.. w internecie ciezko coś znaleźć na jego temat.. dopiero na Twój blog nakreślił mi sytuację… Szkoda, ze wcześniej tutaj nie trafiłam.. niepotrzebnie wydałam 20 zł…

  5. anka112
      13 marca 2017

    A ja słyszałam, że ocet jabłkowy zmniejsza apetyt na słodycze…

    • JoachimKolar
        14 marca 2017

      Też o tym słyszałem… ale nigdy nie stosowałam… poza tym ocet jabłkowy może powodować ból żołądka.. więc, nie wiem czy warto…

  6. niezapomniana1990
      14 marca 2017

    Biorę Apecontrol od tygodnia, moze to za wczesnie zeby cos zauważyc… ale jak dla mnie nie działa. przynajmniej, jak narazie…

  7. jacobug
      14 marca 2017

    A ja trafiłam idealnie 😀 bo dzisiaj po zajęciach na uczelni miałam kupić Apecontrol! Jestem w trakcie sesji poprawkowej i na skutek stresu strasznie dużo jem!!! Myslałam, że Apecontrol poskromi mój apetyt, ale najwyraźniej byłam w błędzie. No cóż… musze urochomić pokłady silnej woli 😀

  8. Miłoszka
      15 marca 2017

    Po miesiącu stosowania Apecontrol ciężko powiedzieć, czy mój apetyt jakoś się zmniejszył… Zwolnili mnie z pracy i jestem w trakcie szukania nowej.. Biegam ze spotkania na spotkanie.. Mam tyle stresu, że chyba to on sprawił, że jem mniej.. nie tabletki

  9. Kokosanka
      15 marca 2017

    Brałam Apecontrol tylko przez dwa dni, bo strasznie bolał mnie brzuch… 🙁 Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Może to jakaś zwykła niestrawność, a nie wina tabletek?

    • szczesna
        16 marca 2017

      Miałam podobnie. Nudności, bóle głowe i brzucha…. Odstawiłam tabletki i problem minął.

  10. bułka
      16 marca 2017

    Dziewczyny wytłumaczcie mi w czym tkwi problem? Normalnie nie mam jakiegoś wielkiego apetytu. Jem regularne posiłki. Ale odkąd zaczęłam stosować Apecontrol to najchętniej zjadłabym konia z kopytami! Dla przykładu: zjem śniadanie – owsiankę z owocami, a po 30 minutach znowu bym coś zjadła 🙁 Tabletki Apecontrol zamiast zmniejszyć łaknienie .. to je pobudziły! 🙁

    • efulka
        17 marca 2017

      Bardzo możliwe, że te tabletki powodują spadek cukru we krwi… stąd Twój nadmierny apetyty…

  11. karolcia
      17 marca 2017

    Wiecie, co gdyby te wszystkie tabletki na odchudzanie działały, to nie byłoby nadwagi na świecie 😀

    • klaudyna
        26 marca 2017

      Dokładnie… Odchudzanie to proces… który wymaga czasu i cierpliwości. Trzeba wytrwale dążyć do celu.. Czas i tak upłynie, a efekty przyjdą… Wolniej lub szybciej. 🙂

  12. kasia janas
      18 marca 2017

    Kupiłam te tabletki żeby uporać się z nadmiernym apetytem po rzuceniu palenia. Biorę drugi tydzień. Ciągle mam ochotę na słodycze… Staram się ją zabić żując gumy miętowe, ale średnio daje radę…

    • dianka1989
        19 marca 2017

      Jestem w podobnej sytuacji. Też wspomagałam się Orbitkami.. ale już mnie szczęka od nich boli :D:D

  13. moniska w
      20 marca 2017

    Pamiętajcie o tym że Apecontrol nas nie odchudzi… Ma jedynie zmniejszyć łaknienie.

    • brzydula09
        28 marca 2017

      Dokładnie. Żaden suplement diety nawet ten za 200 zł nie wykona całej pracy za nas!! Tak samo jest z kremami przeciwzmarszczkowymi.

  14. syśka
      28 marca 2017

    A ja po tabletkach Apecontrol czułam się bardzo dobrze. Nie męczyły mnie bóle głowy, brzucha itp.. Ale schudnąć nie schudłam… apetyt dalej taki sam. Czyli efekty marne

  15. olik01
      3 kwietnia 2017

    Pomimo tej całej nagonki na tabletki African Mango postanowiłam je kupić i nie żałuję! Po pięciu tygodniach kuracji straciłam ponad 6kg co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Walczę dalej i czekam na następne efekty. 🙂

  16. kulka
      4 kwietnia 2017

    Szczerze mówiąc, to zal mi niektórych osób… Piszecie, ze przestrzegacie diety, ćwiczycie na siłowni… Więc po co Wam te suplementy??? One tylko działają na Waszą podświadomość….

  17. sid
      5 kwietnia 2017

    Biorę Apecontrol od trzech tygodni i nic… Waga ani drgnęła, apetyt dalej taki sam… Nie polecam

    • jaga
        6 kwietnia 2017

      Również nie polecam… Kasa wyrzucona w błoto i tyle.. na nadmierny apetyt polecam błonnik

      • Hania
          6 kwietnia 2017

        Kiedyś stosowałam taki do rozpuszczania w wodzie, ale ten glut nie chciał mi przejść przez gardło!!!

        • tanita
            7 kwietnia 2017

          Też to kiedyś brałam. Rzeczywiście ohydne w smaku no i w konsystencji. Później brałam taki błonnik w tabletkach do ssania z ananasem, ale też nie pomogło

          • Kama J
              7 kwietnia 2017

            A nie prościej zwiększyć ilość błonnika w diecie? Jeść więcej warzyw i owoców? Jak wpiszecie w neta hasło: produkty bogate w błonnik, to wyskoczy Wam cała lista. Ja tak zrobiłam i teraz nie mam problemu z nadmiernym apetytem 🙂

  18. karolciaX
      10 kwietnia 2017

    Mnie również udało się poskromić apetyt dzięki większej ilosci błonnika w diecie. Rano zjadam owsiankę, a w ciągu dnia wcinam mnóstwo warzyw i owców. Problem rozwiązany prosto, szybko i skutecznie… No i zdrowo 🙂

    • marcowa
        11 kwietnia 2017

      A mnie po dużej ilości błonnika dopada senność… Dlatego stawiam na śniadania białkowo tłuszczowe. Czuję sie po nich o wiele lepiej i długo nie jestem głodna.

      • cejti
          12 kwietnia 2017

        Mam podobnie… Dlatego przeszłam na dietę Paleo, na które spożywa się duże ilosci białka i tłuszczów, a małe węglowodanów. Czuje się bardzo dobrze.

        • kalinka wrocław
            14 kwietnia 2017

          Słyszałam, ze nadmiar białka i tłuszczu szkodzi… Radziłabym przemyśleć tą decyzję….

          • talia
              18 kwietnia 2017

            Moim zdaniem najlepsza dietą jest MŻ – czyli mniej żreć. Ja jem wszystko, nawet słodycze i chudnę

  19. mery
      20 kwietnia 2017

    Dokładnie!!! MŻ jest najlepsza!!! Jemy normalnie, tylko mniej.. A nie jakieś tam diety białkowe i inne cuda… A później zaczynamy jeść pieczywo itd. i tyjemy. Takie coś nie ma sensu. Zmiana nawyków żywieniowych i tyle!!!

    • smoczyca0101
        21 kwietnia 2017

      Masz rację 🙂 Dzięki diecie Mż udało mi się schudnąć 25 kilogramów i wagę utrzymuję od 3 lat. W trakcie diety jadłam wszystko, nawet fast foody. Po prostu wliczałam je w bilans. 🙂

      • ewa
          24 kwietnia 2017

        Gratuluję! Bardzo dobry wynik. Mam nadzieję, że mnie również uda się schudnąć. Od dzisiaj zaczęłam dietę – MŻ do tego będę łykać African Mango.

        • justyna
            4 maja 2017

          Też stosuje dietę MŻ – i uważam, że jest to najlepsza dieta na świecie. Nie ma jakiś głupich ograniczeń. Można jeść wszystko, tylko trzeba zachować zdrowy rozsądek.

        • suri
            8 maja 2017

          A jak łykacie to całe African Mango? Przyznam szczerze, że jest dość drogie… i wolałabym łykać 1 tabletkę zamiast dwóch.. Tylko nie wiem, czy wtedy mi pomoze. Jak myslicie?

          • elizka
              9 maja 2017

            Pewnie pomoże, tylko będziesz musiała dłużej czekać na efekty. Zależy też ile masz do zrzucenia…

  20. paseczkowa
      10 maja 2017

    Proponuję zacząć od dwóch tabletek dziennie, a później ewentualnie zmniejszyć dawkę. Ja tak zrobiłam.

    • kaczorra
        11 maja 2017

      Ja tak zrobiłam i polecam ten patent. Na początku łykałam dwie tabletki, a gdy do osiągnięcia celu zostały mi 3 kg przerzuciłam się na jedną. 🙂

      • anna k
          12 maja 2017

        Hm…. też tak zrobię. Zawsze to jakieś oszczędności, a skoro działa…. to warto się nad tym zastanowić 🙂

        • Pani P
            16 maja 2017

          Również polecam ten patent. Przez pierwsze trzy miesiące łykałam 2 tabletki African Mango – schudłam 14 kilogramów. Przez kolejny miesiąc 1 – schudłam 2,5 kilograma. A teraz co drugi miesiące funduje sobie kuracje afrykańską, Tak dla podtrzymania rezultatów. Waga stoi w miejscu, a ja przestałam aż tak bardzo ograniczać się z jedzeniem.

  21. myszunia
      17 maja 2017

    A ja brałam African Mango normalnie – przez całą kurację dwie tabletki dziennie. I nie żałuję swojej decyzji. Schudłam 11 kilogramów, a wagę utrzymuje od pół roku 🙂 Może wydałam trochę więcej kasy niż Wy, ale były to dobrze wydane pieniądze. 🙂

    • kalorynka
        22 maja 2017

      Również jestem zadowolona z efektów, jakie osiągnęłam dzięki African Mango. Schudłam 18 kilogramów i tak naprawdę bez wielkich wyrzeczeń… Nawet nie uprawiałam sportu, bo po prostu nie lubię tego robić 😀

      • marta
          23 maja 2017

        No to nieźle. U mnie dopiero pierwszy tydzień z African Mango. Po miesiącu sprawdzę wagę i napiszę Wam czy działa 🙂 Chociaż już czuje, że spodnie są troszkę luźniejsze.

        • irina
            2 czerwca 2017

          chętnie poznam Twoją opinię, bo zastanawiam się nad zakupem tych tabletek… 🙂

          • marta
              6 czerwca 2017

            Po dwóch tygodniach 5 kilogramów mniej, także polecam 🙂

  22. aniołka
      8 czerwca 2017

    A ja w przeciwieństwie do Was nie mam problemu z apetytem na słodycze, ale na tłuste przekąski!!! Zwłaszcza na orzechy! Wiem, że są zdrowe, ale mega kalorycze!!! Myślałam, że Apecotrol coś pomoże, ale niestety nie zaobserwowałam żadnych efektów, dalej żre jak świnka

    • fifka
        9 czerwca 2017

      Takie same zachcianki mam przed miesiączką… Kiedyś chorowałam na słodycze, a teraz na orzechy. Najbardziej lubię mieszanką studencką. 🙁

      • ritka
          13 czerwca 2017

        Zawsze lepsze orzechy niż słodycze. W koncu orzechy zawierają dobre tłuszcze, kwasy Omega 3, ale niestety wszystko w nadmiarze tuczy… nawet zdrowe produkty.

        • wesołka
            20 czerwca 2017

          Dokładnie… Szkoda, że uświadomiłam sobie to tak późno. Sama ustaliłam sobie diete, która ostatecznie okazała się taką na przytycie 😀 Na szczeście teraz korzystam z usług dietetyka, także nie mam z tym problemu. 🙂

          • dusianka
              27 czerwca 2017

            A może mogłabyś polecić jakiegoś sprawdzonego dietetyka na ternie Warszawy. Ostatnio weszłam na stronę Znany Lekarz, ale jakoś nie mogę zdecydować się kogoś konkretnego….

          • tukano
              4 lipca 2017

            niestety, jestem z Krakowa, ale przy wyborze swojego lekarza kierowałam się właśnie tym portalem. więc polecam spróbować.

  23. pralinsa
      18 lipca 2017

    Ja korzystałam z diety Vitalii i schudłam, więc może warto spróbować?

    • mafka
        18 sierpnia 2017

      Moja koleżanka korzystała i też sobie chwali… Jedno jest pewne, jak nie będziemy konsekwentni to nawet dieta z Vitalii nam nie pomoże!!

      • puzelka
          25 sierpnia 2017

        Otóż to!!! Klucz do sukcesu w odchudzaniu tkwi w motywacji i w konsekwencji!!!

        • aleksandra m
            31 sierpnia 2017

          A u mnie brak tych czynników. Dlatego od kilku lat jestem gruba….

  24. serdeczna
      7 września 2017

    Apecontrol działa tak samo, jak chrom, który kosztuje grosze… Może pomóc, ale niekoniecznie… ;]

    • monte
        12 września 2017

      Dokładnie… Może pomóc, ale czy tak się stanie? Na dwoje babka wróżyła

      • itsclaudia
          10 listopada 2017

        Mnie niestety nie pomógł, chyba bez samozaparcia się nie obejdzie… No chyba, że wmówimy sobie, że coś rzeczywiście hamuje nasz apetyt. W moim przypadku jest to stres….

  25. Andziar
      20 września 2017

    O kurka wodna, mi również farmaceutka poleciła apecontrol, szkoda że sama wcześniej się nie zorientowałam w temacie, a widzę ze wiecej negatywów niż pozytywów. Moze jednak znajdzie się Pani która ma pozytywne doświadczenie. Pozdrawiam wszystkich podjadaczy.

    • admin
        23 listopada 2017

      Panie z apteki polecają to co im nie schodzi albo to z czego mają profity… oczywiście nie zawsze, ale trzeba o tym pamiętać. Aczkolwiek jestem ciekawa jak ten preparat zadziałał u Ciebie. Liczę na jakąś opinie 🙂

  26. aderka
      14 listopada 2017

    od jakiegoś czasu szukam czegoś na nadmierny apetyt…. w taki sposób trafiłam na tego bloga. zamówiłam african mango i mam nadzieję, że uda mi się poskromić „wroga”

    • olizubka
        7 grudnia 2017

      Dzięki African Mango pokonałam mój apetyt na słodycze. Nawet przed miesiączką nie mam ochoty na czekoladę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *