Fundamic – działa czy nie? Moja opinia

Kilka tygodni temu skusiłam się na małe, apteczne zakupy. Sprawcą całego zamieszania była moja najlepsza przyjaciółka, która wraz z początkiem nowego roku zaczęła się odchudzać. Szukała wsparcia i motywacji, którymi miałam być ja! Oczywiście nie jestem jakąś szczupłą laską, która miała pełnić rolę kata.. Stać nad nią z kijem i marchewką. Też miałam kilka kilogramów do zrzucenia, a dokładniej 12!!! 😀 To właśnie za jej namową zdecydowałam się na zakup preparatów stworzonych z myślą o kobietach… czyli Fundamic. Na początku miałam zamówić tylko koktajl… ale jak na prawdziwą kobietę przystało zamówiłam całą serię!!! Czyli koktajl + tabletki + kolagen z witaminą C… Dzisiaj Wam troszkę o nich opowiem.

Fundamic – formuła stymulująca dla kobiet

Preparaty Fundamic są na polskim rynku już od roku!! Ale pewnie większość z Was dowiedziała się o nich niedawno, dzięki reklamie na której piękna i szczupła kobieta postanawia schudnąć. Zaczęła już ciężkie treningi na siłowni. W trakcie trwania jednego z nich trenerka namówiła ją do zakupu koktajlu białkowego Fundamic twierdząc, że dzięki niemu osiągnie lepsze efekty.. Do tej pory myślałam, że koktajle białkowe są tylko dla tych wielkich pakerów z siłowni, co to się w drzwiach nie mieszczą!! Ale okazało się inaczej. Tego typu napoje są dla każdego. Producent twierdzi, że dzięki nim przywrócimy mięśniom prawidłowe funkcjonowanie po intensywnym wysiłku. Wszystko super, tylko jak to się ma do rzeczywistości?

Fundamic przed treningiem

Godzinę przed treningiem brałam formułę stymulującą Fundamic, czyli tabletki. Ich skład jest bardzo urozmaicony. Znajdziemy tutaj wszystkie popularne składniki wspomagające odchudzanie, m.in.: wyciąg z gorzkiej pomarańczy, wyciąg z pieprzu kajeńskiego czy zieloną herbatę…i  mega dawkę kofeiny!!! Uwaga, uwaga aż 208mg!!! Dla porównania – jedna filiżanka espresso zawiera 60mg!!! Na siłownię chodzę po pracy, około godziny 19:30 zaczynam trening. Teraz już wiem dlaczego nie mogłam zasnąć… Przez te tabletki. Taka dawka kofeiny, a do tego dwie mocne kawy dziennie… Dobrze, że moje serducho jeszcze bije, a ja nie padłam na palpitację!
Jakaś rada? Czytajcie etykiety zanim zaczniecie coś brać!

Fundamic po treningu
Po skończonym treningu (zgodnie z zaleceniami producenta) wypijałam odżywczy koktajl białkowy. Z pewnością jest on bardzo odżywczy… Zawiera mnóstwo konserwantów i cukru!!! Przez co jest mega słodki! Uwielbiam słodycze, ale tego nie dało się pić! Nawet wtedy, kiedy do koktajlu dolałam więcej wody! Oprócz niego piłam również kolagen z witaminą C. Smak podobnie, jak w przypadku napoju białkowego raczej średni… ale da się przeżyć.

Podsumowanie: serię Fundamic stosowałam przez miesiąc. Udało mi się schudnąć 3 kilogramy. Wiem, że nie jest to zasługa tych preparatów… Ostro ćwiczyłam na siłowni i trzymałam się ścisłej diety. Jedyne, co mogę napisać, to NIE POLECAM.

  • Po pierwsze – tabletki zawierają zbyt wysoką dawkę kofeiny!
  • Po drugie – skład koktajlu białkowego pozostawia wiele do życzenia…
  • Po trzecie – do kolagenu nie mogę się przyczepić…Chociaż jego proporcje również są kiepskie.  W jednej saszetce znajdziemy tylko 10g kolagenu i 60mg witaminy C! Nie mogę też stwierdzić czy działa. Nigdy nie miałam problemów ze stawami.. Nawet wtedy, kiedy biegałam po kilkanaście kilometrów tygodniowo.

Dzięki serii Fundamic uświadomiłam sobie, że nie warto faszerować się jakimiś chemicznymi proszkami. Lepiej zadbać o zbilansowaną dietę i aktywność fizyczną. Z takim podejściem udało mi się zrzucić 5 kilogramów! Czyli o dwa więcej niż miesiąc wcześniej, kiedy stosowałam Fundamic. Jednak w lutym nie było już tak kolorowo… Nie zrzuciłam nawet 0,5 kg.. Nie wiem dlaczego… Do tego doszły problemy z zaparciami. Może jadłam za dużo białka? Wtedy zdecydowałam się na zakup African Mango – preparatu wspomagającego odchudzanie o wysokiej zawartości błonnika. African Mango ma bardzo dobry, prosty skład. Nie zawiera żadnych ulepszaczy, wypełniaczy
i konserwantów i aż 600 mg substancji aktywnej!!! W tym przypadku jest to wartość pożądana!!! Tabletki brałam od połowy lutego. Dzisiaj mamy 28 marca, a ja schudłam kolejne 5 kilogramów! Pozbyłam się problemów z wypróżnianiem, mam więcej energii, a mój brzuch jest płaski, jak deska! Czasami warto zrobić wyjątek od reguły i zainwestować w dobry preparat wspomagający odchudzanie. Polecam!


   19 komentarzy


  1. madziulka001
      28 marca 2017

    Też widziałam tą reklamę.. Najlepsze jest to, ze wszystkie panie reklamujące tabletki na odchudzanie są piękne i szczupłe 😀

    • gryzia
        28 marca 2017

      Dokładnie… Odchudzają się nie wiadomo z czego 😀

  2. Anka
      28 marca 2017

    Kupiłam tylko koktajl. Tak na próbę. Chciałam sprawdzić jak smakuje i po prostu pić go na podwieczorek. Miałam okazję spróbować dwóch smaków – waniliowego i truskawkowego. Napiszę jedno: porażka i to na całej linii! Koktajle są bardzo słodkie!! Wręcz mdłe!!! Do tego okropnie się pienią… tak jakbyśmy zamiast zwykłej wody dolali gazowanej…

    • chybcia89
        28 marca 2017

      Mam takie same odczucia. Dlatego zamiast kupnego dziadostwa samodzielnie robię takie koktajle.

      • glinka
          31 marca 2017

        Też tak uważam… Przynajmniej wiadomo co się wrzuca do gara… A co do tego kolagenu. Po co brać kolagen, jak nie ma zaleceń lekarskich? Totalna głupota.

        • nikola
            1 kwietnia 2017

          Zgadzam się z Twoją opinią. Raz w życiu brałam kolagen, ale to było wtedy, kiedy miałam problemy ze stawami… Oprócz tego chodziłam na rehabilitację.

  3. franka
      1 kwietnia 2017

    Kupiłam koktajl i formułę stymulującą. Biorę od tygodnia. Na razie nie zauważyłam żadnych rezultatów… Ale jestem przed miesiączką, więc może dlatego.. zobaczymy jak będzie dalej.

  4. marzenka01
      2 kwietnia 2017

    Miałam okazję spróbować tego koktajlu… Smak może nie jest najgorszy, ale zapach powoduje u mnie odruch wymiotny…

  5. Vegetarianka
      5 kwietnia 2017

    Szkoda, że producenci suplementów diety tak rzadko myślą o osobach, które nie jedzą mięsa. W preparacie znajduje się koszelina, więc nie jest to środek odpowiedni dla wegetarian.

    • Olusia370
        6 kwietnia 2017

      Też mam z tym problem.. Niby coraz więcej osób przechodzi na wegetarianizm, ale jak widać mało kogo to interesuje

      • Vegetarianka
          6 kwietnia 2017

        A może to i lepiej… Przynajmniej zaoszczędzimy kasę :D:D A jak jest z tym African Mango? Jest bezpieczny dla wegetarian?

        • natalia
            7 kwietnia 2017

          Jest bezpieczny. Moja koleżanka jest wegetarianką i stosowała ten preparat.

          • Vegetarianka
              7 kwietnia 2017

            I co udało jej się schudnąć?

  6. natalia
      10 kwietnia 2017

    Tak, udało. Schudła 15 kilogramów w 4 miesiące. Widziałam ją jakieś dwa tygodnie temu i nadal jest szczupła, więc efektu jojo nie ma 😀

    • sołfro
        12 kwietnia 2017

      Wow! Niezły wynik! Też zaczęłam łykać African Mango. Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć 🙂

      • morwa
          14 kwietnia 2017

        Ja też!!! Biorę te tabletki od 1 kwietnia i póki co zrzuciłam 4 kilogramy 🙂 Uważam, że to bardzo dobry wynik! W końcu to tylko dwa tygodnie czasu! Mam nadzieję, że w Święta nie zaprzepaszczę tego efektu 🙂

        • shakira
            20 kwietnia 2017

          i jak tam Twoje święta? Dałaś radę wytrywać?? No i jak dalsze efekty kuracji z African Mango???

          • morwa
              21 kwietnia 2017

            Troche sobie pofolgowałam… Ale zupełnie nie odbiło się to na mojej wadze. Ba nawet schudłam 0,5 kg 😀 Jednak to African Mango jest skuteczne 😀 Odchudza nawet przy lekkim obżarstwie 😀

  7. sweety
      24 kwietnia 2017

    Wszyscy tak zachwalają to African Mango… Chyba rzeczywiście musi działać. Raz kozie śmierć: zamawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *