Kopi Luwak – moja opinia na temat najdroższej kawy na świecie!

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na kawę, ale nie na taką zwykłą kawę…. Na najdroższą kawę na świecie o tajemniczej nazwie Kopi Luwak. Gatunek tej kawy pochodzi z Indonezji. To właśnie tam  żyje łaskun muzang, nazywany również luwakiem bądź cywetą – ssak, który przyczynia się do produkcji tej kawy.
Luwaki żywią się ziarnami kawowca. Zjadają tylko te najbardziej wyselekcjonowane ziarenka – dojrzałe i słodkie.  Nie trawią ich, tylko wydalają je wraz z odchodami w niemalże nienaruszonym stanie. I to właśnie w tym momencie zaczyna się dość kontrowersyjny proces pozyskiwania kawy… Nie będę owijać w bawełnę. Napiszę wprost: ludzie wyciągają niestrawione nasiona kawowca z odchodów łaskunów, które następnie poddawane są  kilku dobowemu procesowi fermentacji….  I w taki właśnie sposób powstaje najdroższa kawa na świecie 😀 Nazywana żartobliwe: shit coffee! 😀 Za 100 g takiej przyjemności trzeba zapłacić aż 200 zł!!! Na szczęście nie upadałam jeszcze na głowę żeby kupować kawę za tyle kasy!!! Dostałam ją w prezencie, od znajomego, który regularnie jeździ do Indii. Oczywiście zanim zaczęłam ją pić nie wiedziałam, w jaki sposób jest produkowana…. Zorientowałam się dopiero wtedy, kiedy Michał (mój znajomy) pokazywał zdjęcia lawaków…… I wtedy zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę oznaczana nazwa tej kawy Kopi Luwak:

  • Kopi – po indonezyjsku kawa
  • Luwak – zwierzątka, które przyczyniają się do jej produkcji

i wyszło szydło z worka…… Tak czy siak, byłam bardzo ciekawa smaku najdroższej kawy na świecie!!! No i Michał twierdził, że kopi luwak ma tyle cennych właściwości!!

  • oczyszcza organizm z toksyn
  • poprawia pamięć i koncentrację
  • przyspiesza przemianę materii
  • zwalcza wolne rodniki
  • działa odchudzająco

Oczywiście najbardziej zainteresował mnie ten ostatni podpunkt. Działanie odchudzające…. Od kilku miesięcy jestem na diecie.. Niestety z dość mizernym skutkiem, więc pomyślałam, że co mi szkodzi… Zafunduje sobie trochę luksusu, a przy okazji może również schudnę? Niestety  w Internecie nie było ani słowa na temat właściwości odchudzających kawy Kopi Luwak… Pomyślałam, że może zapoczątkuje jakiś nowy trend, tak jak było z Zieloną Kawą, którą pili dosłownie wszyscy!! Oczywiście na odchudzanie!!! Czy tak się stało? Czy dzięki Kopi Luwak udało mi się schudnąć? Poznaj moją opinię.

Kopi Luwak – moja opinia

Muszę Wam napisać, że kawa Kopi Luwak jest naprawdę bardzo dobra! Ma delikatny lekko-kwaskowy posmak i bardzo gęstą konsystencję, która przypomina syrop klonowy. No i zapach… Też całkiem przyjemny.. Taki jakby czekoladowy? Szczerze mówiąc, to byłam w szoku, że kawa z odchodów zwierząt może tak smakować…. Jak to czytam, to chce mi się śmiać 😀 Z ciekawości sprawdziłam, czy można napić się tej kawy w kawiarni… Okazuje się, że w Polsce tylko jedna knajpa serwuje Kopi Luwak. Koszt jednej filiżanki to 40 zł!!! Ale przejdźmy do meritum, czy Kopi Luwak odchudza? Nie odchudza… A szczerze mówiąc, to nawet nie dodaje energii…. Działa o wiele łagodniej niż normalna kawa… Oczywiście ciesze się, że miałam okazję spróbować takiego wynalazku… ale z pewnością sama nie zdecydowałabym się na taki zakup. A wracając do mojej wagi…. Postanowiłam  przetestować tabletki African Mango– nazwa równie egzotyczna, co Kopi Luwak… Z małym wyjątkiem. Podobno African Mango naprawdę odchudza. Zresztą spójrzcie na te komentarze:

No i jest o wiele tańsze! Koszt miesięcznej kuracji to 149 zł. Zgodnie z instrukcją, łykałam 2 tabletki dziennie. Do tego stosowałam popularną dietę MŻ – mniej żreć. Po pierwszych dwóch tygodniach schudłam 3 kilogramy! Byłam bardzo zadowolona, aczkolwiek wiedziałam, że na początku odchudzania traci się nadmiar wody, a nie tłuszcz… Ciekawa byłam, jak będzie dalej… Ku mojemu zaskoczeniu, po miesiącu – 6 kilogramów mniej! WOW!! Byłam w niezłym szoku. Owszem jadłam mniej, ale nie ograniczałam się jakość bardzo.. Do tego nie uprawiałam sportu. A tu taki dobry wynik?!! Rewelacja!! Mam nadzieję, że dalsze spadki będą równie spektakularne! :):)
P.S. Po dwóch miesiącach z African Mango – 9 kilogramów  na minusie!!! Do celu pozostały tylko 3!!!

 

 


   36 komentarzy


  1. imslave
      24 kwietnia 2017

    Słyszałam o tej kawie, ale niestety nie miałam okazji spróbować… Cena jest kosmiczna!

    • justyśka90
        24 kwietnia 2017

      A ja to nawet bym nie chciała jej spróbować!!! Pić kawę, pozyskiwaną poniekąd z odchodów jakiś tam zwierząt… Fuj!!!

  2. sylwia w
      2 maja 2017

    Jeszcze mnie nie porabało żeby wydawać tyle kasy na kawę!!

  3. ewa
      4 maja 2017

    Moja koleżanka miała okazję spróbować tej kawy i powiedziała, że smakuje jak zwykła jacobs kronung, która kosztuje jakieś 20 zł.

    • natalka
        5 maja 2017

      No to nieźle 😀 Lubię różnego rodzaju wynalazki, ale kawy, która przeszła przez odbyt jakiś zwierzątek nie odważyłabym się spróbować 😀

      • elka
          8 maja 2017

        Ja również 😀 za to African Mango testuje od trzech tygodni i już widzę pierwsze rezultaty – zrzuciłam 6 kilogramów 🙂

        • nieśmiała
            9 maja 2017

          Ja dzisiaj zamówiłam African Mango…. ciekawe ile kg schudnę….

  4. królowa
      10 maja 2017

    a ja tam w ogóle nie przepadam za kawą…. a takiej z odchodów jakiegoś zwierzęcia, to tym bardziej nie chciałabym spróbować.

  5. aga
      11 maja 2017

    Kawa za tyle kasy? Ten świat zmierza w złą stronę 😀

    • karmen
        12 maja 2017

      Hhahaha. Masz rację 😀 jedni kupują buty i torebki po 5000 zł, a inni kawę 😀

      • tukotka
          16 maja 2017

        Dokładnie. Hahaha 😀 Ale kto bogatemu zabroni 😀

  6. miłośniczka kawy
      17 maja 2017

    Ostatnio w menu jednej z warszawskich restauracji widziałam ten „przysmak” zastanawiało mnie skąd tak wysoka cena kawy? A tu proszę. Zagadka została rozwiązana 🙂

    • asia
        22 maja 2017

      to chyba byłyśmy w tej samej knajpie, bo też widziałam kopi luwak w karcie….

  7. szmizjerka
      30 maja 2017

    słyszałam, że teraz zakładają hodowle tych zwierząt… zamykają je w klatkach, karmią owocami kawowca i w taki sposób uzyskują kawe… masakra…

    • storkslife
        2 czerwca 2017

      strasznie to smutne 🙁

      • manieczka
          6 czerwca 2017

        oj tak, ale cóż zrobić… teraz wszystko opiera się na konsumpcjonizmie…

  8. szarli
      8 czerwca 2017

    prawda jest taka, że to całe kopi luwak działa dokładnie tak samo, jak każda inna kawa – pobudza, ale nie odchudza

    • czesti
        9 czerwca 2017

      Occzywiście! Tak samo jest z zieloną kawą, która swojego czasu była bardzo popularna

  9. kaszotka
      13 czerwca 2017

    Kawa to kawa, nie wiem nad czym się tutaj rozwodzić….

  10. braverka
      16 czerwca 2017

    A wiecie jak to jest z tą kawą. Rzecz gustu. Jedni wolą sypaną, inni rozpuszczalną, a jeszcze inni kopi luwak. Chociaż moim zdaniem cena tej kawy powala! Nigdy nie wydałabym tyle kasy na coś, co i tak za chwilę …. wysikam 😀

    • olanda
        20 czerwca 2017

      Słyszałam, że kawa rozpuszczalna jest niezdrowa…. a ja toleruje tylko taką albo tą z ekspresu, ale niestety nie posiadam takiego w domu…

      • nifka
          23 czerwca 2017

        Też o tym słyszałam i też ją piję. 😀 Nie dajmy się zwariować. Dwie łyżeczki dziennie nie powinny nam zaszkodzić.

        • małecka
            27 czerwca 2017

          Oczywiście!!! Nie cierpię smaku parzonej kawy, chociaż jej aromat jest boski!!!

          • kasztanowa
              4 lipca 2017

            A ja wcale nie piję kawy. Uważam, że herbata jest o wiele zdrowsza, a zwłaszcza yerba mate!!!

  11. brudzia
      11 lipca 2017

    Tez pije yerba mate i uważam, ze jest rewelacyjna. Zawiera o wiele więcej kofeiny niż kawa i nie podrażnia żołądka.

    • prinsa
        18 lipca 2017

      a na mnie działa herbata czerwona – polecam

      • modii
          24 lipca 2017

        to znaczy, że czerwona herbata odchudza, czy jak? mam jakieś opakowanie w szafce, ale jeszcze nie próbowałam….

        • nera
            26 lipca 2017

          wszystko odchudza, jak trzymamy sie diety…

  12. makowska
      18 sierpnia 2017

    Kawa, jak kawa…. Ja ogólnie za nią przepadam, więc nie ma dylematu czy kupic taka za 20 złotych 2000….

    • pruzelka
        25 sierpnia 2017

      Ja tak samo. Wolę herbate….

  13. żercia
      31 sierpnia 2017

    A ja odbiegając od tematu kawy, chciałabym polecić African Mango – te tabletki są naprawdę bardzo dobre. Schudłam już 9 kilogramów!

    • kremerka
        7 września 2017

      Również polecam – zrzuciłam 5 kilogramów w miesiąc i na tym basta. W sobotę mam ślub koleżanki i już nie mogę się doczekać!!!! Moja sukienka leży idealnie!!!

      • edka
          12 września 2017

        mam nadzieję, że nie przyćmiłaś panny młodej 😀

  14. miss zi
      21 września 2017

    jestem przeciwna takim wynalazkom, a jeszcze jak dowiedziałam się, że do produkcji tej kawy „zatrudnia” się zwierzęta… to już w ogóle!!!

  15. serena
      2 października 2017

    a ja tam bym tej całej kopi luwak nie chciała nawet za darmo…..

    • okonka
        12 października 2017

      ja tak samo…. biedne zwierzątka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *