Sliminazer – plastry na odchudzanie. Przeczytaj, zanim kupisz!

Długo zastanawiałam się czy napisać ten post, ostatecznie wszystko przemawiało za tym, że powinnam to zrobić. Proszę, przeczytaj go ku przestrodze. Tym razem będzie o Sliminazer - plastrach na odchudzanie. Skorzystaj z doświadczenia starszej, aczkolwiek niekoniecznie mądrzejszej koleżanki...

P.S. Może być trochę chaotycznie, ale na samą myśl o plastrach Sliminazer aż mnie trzęsie!

Nowoczesne odchudzanie

Coraz więcej słyszy się o nowoczesnych metodach odchudzania.

  • Amerykańscy naukowcy odkryli zaskakujący lek na odchudzanie! Dzięki tej tabletce schudniesz 14 kg w miesiąc! 
  • Poznaj metodę, która odchudziła miliony kobiet na cały świecie. Bez diety, bez ćwiczeń, bez wyrzeczeń! 
  • Szok! Karolina schudła 15 kg w 30 dni. Sprawdź, jak to zrobiła! 

Każdy logicznie myślący człowiek zdaję sobie sprawę z tego, że to ściema! Ale czy kobieta nim jest? I to blondynka? (z całym szacunkiem do pań mających ten kolor włosów). Okazuje się, że nie zawsze. Chęć zrzucenia kilku kilogramów potrafi zaprowadzić w kozi róg niejedną z nas. Nawet tą z wysokim IQ.....Co prawda nie znam dokładnej wartości swojego, ale nie uważam się za osobę mało inteligentną. Można ze mną porozmawiać na każdy temat, potrafię też słuchać.... ale słabo radzę sobie z wyciąganiem wniosków... Zakup plastrów Sliminazer jest tego dowodem. Po raz kolejny dałam się nabrać....

Sliminazer - plastry na odchudzanie

Mamy już plastry na opryszczkę, dlaczego więc mielibyśmy nie mieć tych na odchudzanie? Co stoi na przeszkodzie? Schemat działania podobny. W końcu podawanie substancji leczniczych przez skórę to bardzo dobra forma terapii. No i nie obciąża żołądka. Kilka moich koleżanek rzuciło palenie dzięki Niquitin, więc dlaczego ja miałabym nie schudnąć  20 kg dzięki Sliminazer? Właśnie to porównanie przekonało mnie do ich zakupu.

Sliminazer - skład, działanie, cena

Każdy plaster Sliminazer zawiera następujące substancje czynne:

  • Ekstrakt z owoców Guarany
  • Kapsaicyna
  • Kwas hydrokscytrynowy
  • Ekstrakt z zielonej herbaty
  • Jagody acai
  • L-karnityna

Zróżnicowany skład przekłada się na wszechstronne działanie plastrów. Spalają tłuszcz, redukują apetyt oraz przyspieszają przemianę materii. Działają w systemie transdermalnym. Oznacza to, że substancje czynne zawarte w Sliminazer stopniowo przenikają do naszego organizmu, co niewątpliwe przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Śmiało można napisać, że Sliminazer odchudza nas przed 24 godziny na dobę. Zarówno w dzień jak i w nocy! Jedno opakowanie plastrów Sliminazer kosztuje 137 zł. Jest to cena promocyjna. Regularna wynosi 317 zł.

Sliminazer - moja opinia

Stosowanie Sliminazer jest banalnie proste! Z tym preparatem należy postępować dokładnie tak samo, jak z plastrami opatrunkowymi. Naklejmy na zranione miejsce - w moim przypadku: brzuch, uda, pośladki. Tam mam najwięcej tłuszczu hahaha 😀 Zdejmujemy po upływie 12 godzin. Aplikujemy następny plasterek - koniecznie w innej miejsce. I gotowe! Instrukcję użytkowania mamy już z głowy. A zatem przejdźmy do działania.....

Ku mojemu zaskoczeniu, Sliminazer zaczął działać od razu! Jakieś 15 minut od przyklejenia pierwszego plasterka! Producent nie kłamał!

Szkoda tylko, że nie napisał na czym polega to SZYBKIE DZIAŁANIE! Ból, świąd i pieczenie. Ahh zapomniałam! Jeszcze zaczerwienienie! Mój brzuch wyglądał makabrycznie! Zresztą same spójrzcie! Mam nadzieję, że ten widok Was nie przerazi. Chociaż z drugiej strony, powinien! Może taki efekt odwiedzie Was od zakupu Sliminazer!

Gwoli wyjaśnienia, nie mam uczulenia na substancje wchodzące w skład plastrów Sliminazer! Moje przypuszczenia potwierdził dermatolog, który wykonał szereg testów alergicznych!

Sliminazer - alternatywa

Tłuszcz w dalszym ciągu spędzał mi sen z powiek... A powyższe zdjęcie uświadomiło mi, jak bardzo się zapuściłam. 🙁 Nie wiedziałam co robić. Pójść do dietetyka, zapisać się na siłownie? Obydwie czynności wymagają pokładów silnej woli. Bez niej nic się nie uda. Siedziałam i myślałam... Aż w końcu powiedziałam: "dosyć tego" i zaczęłam działać! Odpaliłam trening z Chodakowską i zaczęłam ćwiczyć, później pobiegałam do Biedronki zrobić "fit" zakupy. Kurczak, chudy twaróg, jaja, łosoś, mnóstwo warzyw i owoców. Mój entuzjazm minął, kiedy po trzech tygodniach wyrzeczeń stanęłam na wagę. Nie schudłam. Nie schudłam ani grama! A nawet przytyłam! Kilogram na plusie. Niezły paradoks, prawda? No i powiedzcie mi, jak ja mam nie kupować tabletek na odchudzanie? Skoro jestem na diecie i tyje!!! Tym razem zdecydowałam się na African Mango .. Nie wiem który to już produkt z kolei. Calominal, Simpliq, Therm Line Forte, Liporedium, Piperyna, Sliminazer. Aż wstyd wyliczać....

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

W moim przypadku, powiedzenie to sprawdziło się idealnie!
Zaryzykowałam, kupiłam African Mango a teraz popijam szampana. Wznoszę toast za sukces w odchudzaniu! Dzięki tym tabletkom udało mi się schudnąć 20 kilogramów w pięć miesięcy. Nie napiszę, że bez wyrzeczeń, bo to byłoby kłamstwem. Ale nie napiszę również, że byłam na głodówce i ciężko trenowałam... Po prostu zaczęłam słuchać swojego organizmu. Jadłam to na co miałam ochotę. Zwracając uwagę na ilości jedzenia lądującego na moim talerzu. Masz ochotę na czekoladę? Proszę bardzo. Zjedz kawałek, a nie całą taflę!

Ze względu na moją pracę, nie mogłam sobie pozwolić na regularne treningi. Pracuję w systemie trzyzmianowym, ale gdy tylko miałam czas odpalałam YouTube i ćwiczyłam. Warto się poruszać, nawet 15 minut! Lepszy taki wysiłek niż żaden!

African Mango to sprawdzony środek na odchudzanie. Nie tylko przeze mnie, ale również przez wiele innych kobiet. Wystarczy poszperać w Internecie. Bez problemu znajdziecie mnóstwo pozytywnych opinii. W sumie dzięki nim zdecydowałam się na zakup tych tabletek.... Gdyby nie one dalej siedziałabym w kącie i użalała się nad sobą!!!


   6 komentarzy


  1. Rajchela
      25 stycznia 2018

    Plastry na odchudzanie? Czy wy żeście powariowały? Przecież wystarczy przyjrzeć się formule tego preparatu, aby zorientować się że nie zadziała. Tako samo jak te wszystkie balsamy wyszczuplające!

  2. Dominika
      25 stycznia 2018

    Przerobiłam już plastry, herbatki, koktajle i tylko tabletki mnie nie zawiodły. Oczywiście nie było tak, że od razu trafiłam na te właściwe. Zaczęłam od chromu, a skończyłam na African Mango dzięki któremu schudłam 20 kg! Teraz jestem całkiem inną osobą! Pewną siebie, odważną! Dziewczyny! Nie zwlekajcie z odchudzaniem, tylko działajcie! Szkoda życia!

  3. bretowska
      1 lutego 2018

    Sliminazer – nazwa spoko. Kojarzy się ze szczupłą sylwetką, ale działanie do bani… Nie zauważyłam nawet ujędrnienia skóry czy czegoś w tym stylu…

  4. megi
      6 lutego 2018

    Ta wysypka wygląda tragicznie, miałam kiedyś taką po balsamie wspomagający odchudzanie. Takim wiecie rozgrzewającym… Ból nie do wytrzymania!

  5. madelajn
      14 lutego 2018

    Te plastry reklamują na Pudelku. Z ciekawości kliknęłam w link i jak zobaczyłam napis: schudniesz 14 kg w miesiąc to zaraz wyłączyłam. Ściema!!

  6. magdamagdaff
      20 lutego 2018

    14 kg w miesiąc… Dobre sobie, a ja jutro zamienię się w czarodziejke z księżyca…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *