Stres a odchudzanie

Przyczyn braku postępów w odchudzaniu może być wiele. Najczęściej doszukujemy się  ich w źle zbilansowanej diecie lub nieprawidłowo ułożonym treningu. Nie zdając sobie sprawy z tego, że źródłem naszego niepowodzenia może być stres! Coraz więcej mówimy się na temat jego destrukcyjnego wpływu.

  • Hashimoto
  • Cukrzycya
  • Nowotwory układu pokarmowego
  • Zespół jelita drażliwego
  • Reumatoidalne zapalenie stawów

To skrócona lista chorób, w których stres dorzuca swoje trzy grosze. A! Zapomniałam wspomnieć o otyłości. Stres ma ogromny wpływ na to, co jemy i jak wyglądamy. Przypomnij sobie ostatnią sytuację stresującą w Twoim życiu. Co wtedy chciałeś zrobić? Napić się alkoholu, zapalić papierosa? A może zjeść coś słodkiego w celu rozładowania emocji... No właśnie. Okazuje się bowiem, że taki nieprzyjemny stan wynagradzamy sobie zazwyczaj używkami. Dlaczego?

Za naszą reakcję odpowiedzialne są hormony 

Serotonina - słynny hormon szczęścia. Jego poziom wzrasta po wysiłku fizycznym lub zjedzeniu dużej ilości węglowodanów prostych, czytaj: cukru. Chyba każdy z nas zna ten stan euforii towarzyszący zjedzeniu czekolady. Szkoda tylko, że dobry nastrój mija wraz ze spadkiem poziomu cukru we krwi...

Kortyzol - czyli hormon stresu. Wykazuje niekorzystny wpływ na tempo przemian metabolicznych zachodzących w naszym organizmie. Sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej. Zwiększa apetyt na słodycze.

Neuropeptyd Y - naukowcy twierdzą, że w trakcie sytuacji stresogennych nasz organizm inaczej trawi pokarm. Możemy przytyć nie zmieniając diety. Związane jest to z wydzielaniem neuropeptydu Y, który podobnie jak kortyzol sprzyja magazynowaniu tłuszczu.

Dlaczego jeszcze stres może powodować wzrost wagi?

Brak aktywności - stres działa destrukcyjnie na cały organizm. Powoduje, że tracimy chęć do życia. Czujemy się przygnębieni i przybici, nie mamy ochoty na jakąkolwiek aktywność - ze szczególnym uwzględnieniem tej fizycznej! Czas spędzamy na jedzeniu, spaniu i leżeniu, co na pewno nie sprzyja naszej sylwetce.

Podjadanie - skutkiem sytuacji stresujących jest jedzenie wynikające z głodu emocjonalnego, a nie fizycznego! Naukowcy określają to mianem "comfort food", czyli jedzenia które zwalcza problemy.

Restrykcyjna dieta - stosowanie rygorystycznych diet również może być źródłem stresu dla naszego organizmu. Nieustanne liczenie kalorii, stawianie nierealnych celów, chęć szybkiego schudnięcia, obwinianie się za ewentualne niepowodzenia. Jeżeli zależy Ci na zdrowej i trwałej redukcji wagi, musisz zacząć od zmiany podejścia! Daj sobie czas na osiągnięcie wyznaczonego celu. Nie zwracaj uwagi na niewielkie wahania wagi lub jednorazowe potknięcia.

Jak nie przytyć w okresie wzmożonego stresu? 

  • Unikaj rygorystycznych diet odchudzających - przeważnie przynoszą odwrotny efekt od zamierzanego. Powodują naprzemienne tycie i chudnięcie - stają się źródłem frustracji i porażki.
  • Trenuj z głową - sport to doskonały sposób na rozładowanie emocji, ale w tym przypadku również musisz zachować umiar! Długie i męczące ćwiczenia mogą nasilić objawy przemęczenia oraz doprowadzić do napadów obżarstwa - przetrenowany organizm będzie domagał się większej ilości jedzenia.
  • Pamiętaj o odpowiednim nawodnieniu - wiele osób myli głód z uczuciem pragnienia - nie możesz do niego dopuścić!
  • Znajdź sobie hobby - w sytuacjach stresogennych poświęć się swojej pasji.
  • Zaplanuj swój dzień od A do Z - nie uwzględniając miejsca na podjadanie.
  • Nie kupuj słodyczy - nie trzymaj w domu tego typu żywności. W ten sposób zmniejszysz ryzyko wystąpienia napadu wilczego głodu.
  • Wysypiaj się - odpowiednia ilość snu jest niezbędna do redukcji kortyzolu!

 

 


   9 komentarzy


  1. cyrious
      14 grudnia 2017

    Coś w tym jest… Odkąd zmieniłam pracę moja waga stoi w miejscu, a wcześniej traciłam 1 kg tygodniowo 🙁

  2. mila
      21 grudnia 2017

    w moim przypadku stres napędza do pożerania niezliczonej ilości czekolady!!!! co oczywiście odbija się na mojej sylwetce!

    • hanka
        31 grudnia 2017

      a u mnie wręcz odwrotnie! zaciska żołądek i sprawia, że nie mogę jeść!

      • natydz
          3 stycznia 2018

        Mam identycznie… Szkoda tylko, że jak stres minie zaczynam jeść z nawiązką i tyję.

        • kokotka
            11 stycznia 2018

          Gdybym miała tak jak Wy dziewczyny, to byłabym chuda jak patyk. Niestety mam zupełnie na odwrót. Zajadam stres. A niestety w moim życiu jest go co nie miara. Praca w korporacji, problemy z dziećmi…

  3. qwenn
      18 stycznia 2018

    Stres to zły doradca… ale kto w dzisiejszych czasach żyje spokojnie? Szczerze mówiąc nie znam takiej osoby!

    • auriel
        25 stycznia 2018

      Ja tak samo. Wszyscy gdzieś pędzą… Cały czas jakieś problemy.

  4. francuska
      1 lutego 2018

    Ja jak się struje to bardzo puchne…. Serio. Waga pokazuje tyle samo, a ja wyglądam na grubszą.

    • tova34
        6 lutego 2018

      Ja tak samo!! Zwłaszcza na twarzy!

Odpowiedz na „natydzAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *