Tabletki na odchudzanie

Młodość rządzi się swoimi prawami. Młodość to czas imprez, zabawy, beztroski i eksperymentowania. Niestety nie dla mnie. Moje koleżanki chodziły do klubów, zakochiwały się.... Z kolei ja najlepsze lata swojego życia spędziłam w domu... A wszystko przez moją wagę.  Zaczęłam tyć jakoś na początku liceum, wówczas moja mama uspokajała mnie, że to tylko hormony, że z tego wyrosnę.... Że  kobieta musi mieć kształty. No tak, ale czy 75 kg przy 160 cm wzrostu to odpowiednia waga? Nie sądzę! Postanowiłam wziąć się za siebie. Wyprowadziłam się z rodzinnego miasta do Krakowa - na studia. Pomyślałam, że to idealny czas na zmiany. Eksperymentowałam z dietami. Dukan, kopenhaska, dieta warzywno-owocowa. Chudłam i tyłam na zmianę. Ostatecznie obroniłam tytuł magistra z wagą 85 kilogramów!!! Byłam zrozpaczona!!! Jak miałam zacząć szukać pracy, skoro każda elegancka sukienka była na mnie za ciasna!! 🙁 Jak miałam poznać jakiegoś faceta, skoro wstydziłam się własnego ciała?? Pocieszenia szukałam w jedzeniu, które na dobrą sprawę sprawiało mi ból i uświadamiało mi jak bardzo jestem słaba.

Pewnego dnia wstałam z łóżka i powiedziałam dość: teraz albo nigdy! Skoro dieta  i sport nie przynoszą rezultatów, to może tabletki pomogą mi schudnąć. Usiadłam przed komputerem i wstawiłam na popularne forum taki post:

Szczerze mówiąc myślałam, że zostanę skrytykowana! Liczyłam na to, że: 

a. nikt mi nie odpowie

b. zostanę zlinczowana za to, że nie chce mi się ruszyć tyłka z kanapy. Zostanę zlinczowana za to, ze szukam drogi na skróty..

Myliłam się! Okazało się, że wiele dziewczyn ma problem z tym żeby schudnąć! Pomimo stosowania diety i ćwiczeń na siłowni! Bardzo się ucieszyłam. Poczułam, że nie jestem w tym wszystkim sama i że w końcu uda mi się osiągnąć cel - schudnąć 25 kilogramów.

Wracając do tabletek na odchudzanie...

Dziewczyny polecały różne preparaty. Jedne pisały o tych reklamowanych w telewizji... Drugie dodawały jakieś podejrzane  linki z Allegro. Inne twierdziły, że tabletki na odchudzanie nie działają, że to placebo. Ostatecznie postanowiłam dać im szansę. Zdecydowałam się na zakup preparatu Silvets. Jego skład wydawał mi się naprawdę do rzeczy. Zielona herbata, l-karnityna, guarana, pieprz kajeński, jagody acai i jakaś piperyna, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Oczywiście bardzo szybko nadrobiłam zaległości. Okazało się, że ta cała piperyna to bardzo dobry spalacz tłuszczu. Oprócz tego  Silvets nie powoduje skutków ubocznych i można go łykać razem z tabletkami antykoncepcyjnymi. Pomyślałam: biorę to. Nawet jak mi nie pomoże, to z pewnością nie zaszkodzi.

Udało mi się znaleźć skuteczne tabletki na odchudzanie

Tabletki Silvets łykałam przez prawie pół roku... Wiecie, że miałam dość sporo do zrzucenia i zdawałam sobie sprawę z tego, że w przeciągu miesiąca nie schudnę 25 kilogramów. Byłam również świadoma tego, że łykanie kapsułek nie wystarczy. Bez diety nie ma kołaczy 😀 a raczej w trakcie diety nie jemy kołaczy 😀 Ja przynajmniej nie jadłam. Zrezygnowałam ze słodyczy i niezdrowych przekąsek, a przede wszystkim z jedzenia na mieście! Zaczęłam jeść zdrowo, mniejsze porcje... I z tygodnia na tydzień obserwowałam, jak moja waga spada. Po pięciu miesiącach udało mi się osiągnąć mój cel. Nowy Rok rozpoczęłam 25 kilogramów lżejsza w sukience w rozmiarze S. Czuje się świetnie! Dzięki tabletkom Silvets odzyskałam pewność siebie i w końcu nie wstydzę się wychodzić z domu! Na horyzoncie pojawiła się perspektywa pracy i nowego związku.... Żałuję, że wcześniej nie odważałam się dodać postu o tabletkach na odchudzanie... No cóż. Człowiek uczy się na błędach. Jedno jest pewne – nigdy więcej nie chce wrócić do figury sprzed lat!! I mam nadzieję, że tabletki Silvets mi w tym pomogą!!!

PS Minęło dokładnie pół roku od zakończenia diety. Dalej łykam Silvets– jedną tabletkę dziennie dla podtrzymania efektów. Waga stoi w miejscu, ale centymetry spadają. Czyli tak naprawdę dalej chudnę! 🙂 Ostatnio miałam okazję zrobić pomiary na wadzę Tanita i okazało się, że mój wiek metaboliczny to 18 lat :D:D a procent tkanki tłuszczowej jest naprawdę niewielki – w przeciwieństwie do tej mięśniowej 😀 Jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie udało mi się osiągnąć. Mam nadzieję, że Wam również uda się schudnąć. 🙂


   34 komentarze


  1. kosmitka :D
      25 maja 2017

    Przetestowałam mnóstwo tabletek na odchudzanie! Zazwyczaj kupowałam te, które są reklamowane w telewizji albo te, które poleciła mi Pani z apteki.. Oczywiście wszystkie były nieskuteczne 🙁 Dopiero wtedy, kiedy poszłam po rozum do głowy i zaczęłam czytać opinie na temat tabletek na odchudzanie udało mi się kupić dobre. U mnie pomógł właśnie Silvets. Dlatego piszę ten komentarz 🙂 Schudłam 18 kilogramów bez wyrzeczeń i bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na zakup tego preparatu. Polecam. 🙂

    • kasia
        26 maja 2017

      Również polecam Silvets. Na zakup tabletek namówiła mnie moja przyjaciółka, która schudła 13 kilogramów stosując właśnie ten preparat. Na początku nie chciałam go kupować.. Bo cały czas żyłam w przekonaniu, że tabletki na odchudzanie to naciąganie grubych ludzi, którzy nie mają silnej woli 😀 A jednak okazało się inaczej 😀 schudłam 8 kilogramów w dwa miesiące, czyli dokładnie tyle, ile chciałam 🙂 i to w sumie bez diety. Jadłam normalnie, tak jak zawsze

      • edi :)
          27 maja 2017

        A możesz napisać, co jadłaś?

        • kasia
            28 maja 2017

          Jasne. 🙂 Na śniadanie kanapki z pełnoziarnistym pieczywem. No wiadomo jakiś ser, szynka z kurczaka, pomidor, posmarowane serkiem śmietankowym zamiast masła. W pracy kanapki albo jakaś sałatka, np. z kurczakiem albo z tuńczykiem. Obiad: zupa lub normalny polski obiad:D czyli kotlet, ziemniaki, surówka, albo jakaś ryba. Jedyna zmiana jaką poczyniłam, to zrezygnowałam ze smażenia. Mięso piekłam np. w folii albo w takich torebkach do piekarnika. Na kolację jadłam kanapki z twarogiem albo z pastą z tuńczyka/ jajeczną… Do tego dużo wody.

          • edi :)
              29 maja 2017

            A ćwiczyłaś coś?

          • kasia
              30 maja 2017

            W sumie to nie… Mam małe dziecko – 3 latka.Także ruchu mam dość sporo 😀

  2. kenedi
      2 czerwca 2017

    również polecam Silvets 🙂 zrezygnowałam ze smażenia na głebokim tłuszczu i jedzenia dwóch czekolad dziennie i już widzę różnice 😀 po tygodnniu 2 kilogramy mniej :d okazało się, że bez czekolady można żyć, a spadające kilogramy motywują do trzymania się diety 😀

    • kilerka
        6 czerwca 2017

      Też tak mam, jak widzę, że waga spada, to odechciewa mi się głupich zachcianek 😀 Po prostu zdaję sobie sprawę z tego, ile pracy włożyłam w to aby schudnąc… i szkoda mi zaprzepaścić tych efektów dla głupiej czekolady

      • ewitka
          8 czerwca 2017

        Ja niestety nie mam aż tak silnej woli. Słodycze od zawsze były moim problemem. Dlatego właśnie zdecydowałam się na zakup tabletek Silvets żeby pokonać głód na słodycze i na szczęście się udało. Póki co, nie jem słodyczy od 10 dni 😀

        • a.l.a
            9 czerwca 2017

          Tez mam z tym problem… ale poskromić mój apetyt? To chyba niewykonalne… Mój mąż śmieje się, ze mam 10 żołądków i generalnie chodzi i powtarza, że cały czas cos żuje… I w sumie ma racje

          • roxete
              13 czerwca 2017

            W kwestii apetytu, to uważam, że trzeba uruchomić pokłady silnej woli. Bez tego nie mamy szans. Albo po prostu nie kupować „zakaznych: produktów, to też jest jakiś sposób. Czego oczy nie widzą….. 😀

  3. bajtkowa
      16 czerwca 2017

    Z mojej strony mogę polecić Silvets. Daje naprawdę niezłe efekty. Na pewno przyspiesza przemianę materii. Wcześniej (zanim zaczęłam brać tabletki) chudłam bardzo powoli, a teraz jestem w stanie zrzucić nawet 5 kilogramów miesięcznie!!!

    • gatta
        20 czerwca 2017

      Równiez polecam Silvets. Najlepsza tabletkowa inwestycja. Schudłam już 17 kilogramów!!!

      • lustrzana
          23 czerwca 2017

        A ja 21. 😛 Więc też się pochwalę. Stosowałam dietę 1800 kalorii, uprawiałam sport oraz łykałam Silvets. 🙂

        • niesia
            27 czerwca 2017

          Gratuluje tak dobrych spadków! Moja waga od kilku tygodni stoi w miejscu. Próbowałam podkręcić metabolizm stosując słynny cheat day i cheat meal, ale nie przyniosło to żadnych rezultatów. Wczoraj dotarła do mnie przesyłka z tabletkami Silvets. Zobaczymy, czy one coś pomogą…

          • saszka
              4 lipca 2017

            Mnie te tabletki pomogły. Właśnie na zastój wagi… Więc miejemy nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie. 🙂

  4. żora
      11 lipca 2017

    A ja nie miałam problemu z żadnym zastojem wagi, bo od początku odchudzania brałam tabletki. Po prostu znam swój organizm i wiem, że bez tabletek nie dałabym rady schudnąć…. 🙁

    • czajka
        18 lipca 2017

      Pewnie spowolniłaś metabolizm głupimi dietami i stąd ten problem… no chyba, że cierpisz na jakieś przewlekłe choroby, bo one też mogą mieć wpływ na tempo odchudzania.

      • mynulka
          24 lipca 2017

        Niestety koleżanka ma racje. Głupie i niskokaloryczne diety to prosta droga do efektu jojo i zaburzeń metabolicznych. Sama wpadłam w pułapkę odchudzania. Stosowałam głodówki… Teraz tyje, jedząc zdrowo….

        • żytka
            26 lipca 2017

          Mam ten sam problem. Dlatego zapisałam się do dietetyka. Czasami warto skorzystać z rad osób mądrzejszych od nas niż dalej się męczyć!! I to bezskutecznie!!!

          • ditka
              18 sierpnia 2017

            Możesz iść do najlepszego dietetyka na świecie, ale jak nie zmienisz podejścia do diety, to i tak nic nie da…. Najpierw trzeba zacząć od siebie – od zmian w głowie, a dopiero później skupić się na diecie itd.

  5. Dominika
      25 sierpnia 2017

    Tabletki są dobre jako wspomagacz, ale nie jako baza kuracji odchudzającej. Pamiętajcie o tym!

    • arnikowa
        31 sierpnia 2017

      Dobrze piszesz! Odkąd zaczęłam łykać Silvets chudnę po 1,5 kg tygodniowo, a wcześniej bazując tylko na diecie chudłam 0,5 kg… Działa!

      • kuzynia
          7 września 2017

        Takie wypowiedzi coraz bardziej motywują mnie do zakupu Silvets… Chyba najwyższa pora to zrobić. Miałam schudnąć do wiosny – nie udało się… Do lata? Też nie… Więc może chociaż do zimy uda mi się ogarnąć.

  6. laborantka
      12 września 2017

    Z tymi tabletkami bywa różnie. Mnie pomogły Silvets, a mojej koleżance African Mango. Niestety trzeba wydać trochę kasy zanim trafi się na coś dobrego…

  7. dynia
      21 września 2017

    Twoja sylwetka wygląda świetnie. Patrząc na nią przypuszczam, że mamy podobny wzrost… Chciałabym wyglądać tak jak Ty – oczywiście po metamorfozie!! Bo teraz wyglądam sto razy gorzej niż TY po lewej stronie!!!

    • Malina
        2 października 2017

      Zgadzam się!! Różnica jest ogromna!! Powinnaś zgłosić się do tego konkursu z metamorfozą u Chodakowskiej!!!

  8. rimierka
      12 października 2017

    stosuje silvets dopiero od tygodnia, a już widzę zmianę – 2 kg mniej. buzia od razu wygląda lepiej, brzuch też. mam nadzieję, że efekt się utrzyma

    • ulka
        25 października 2017

      u mnie też najszybciej schodzi z burza… szkoda, że nie z bioder, bo talie mam całkiem spoko… nawet jak przytyje kilka kg…

  9. jensina
      10 listopada 2017

    tabletki tabletkom nierówne, kupując dany srodek należy zwrócić uwagę nie tylko na skład, ale również ilość substancji czynnej! zanim kupiłam oryginalne African Mango stosowałam różne odpowiedniki, np. African Mango 300 czy tam 600 – nie chudłam ponieważ zawierają one śladowe ilości ekstraktu z pestek afrykańskiego mango… Także dziewczyny, zachowajcie czujność!

  10. wogoa
      14 listopada 2017

    Tabletki na odchudzanie to niezła zagwozdka. Wybór może być naprawdę cięzki… Moim zdaniem warto przed zakupem zastanowić się czego tak naprawdę od nich oczekujemy. Szybszej utraty tkani tłuszczowej, a może mniejszego apetytu… ?

    • manieczna
        23 listopada 2017

      Zawsze można kupić tabletki, które działają na jedno i drugie…. ja zamówiłam silvets i mam wrażenie, że działa zarówno na jedną jak i na drugą wymienioną przez Ciebie przypadłość. Polecam!

  11. kaszmirka
      7 grudnia 2017

    I tutaj się z Tobą zgodzę. Moim zdaniem, Silvets działa wszechstronnie. 🙂

    • szaradaka
        14 grudnia 2017

      Wszyscy zachwalają te tabletki, że w końcu je kupiłam! Zamierzam łykać od 1 stycznia 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *